Lubię kawę!

Gotowana kawa nie zakwasza organizmu i staje się lekarstwem.

Zobacz jak ją przygotwać.

Bardzo lubię kawę. Pijam zazwyczaj jedną dziennie,  bardziej dla smaku niż dla jej działania.

Kupuję kawę w ziarnach potem ją mielę w domu. Czasami używam ekspresu do kawy. Czasami używam kawiarki a czasami ją gotuje z aromatycznymi przyprawami wzbogacającymi smak. Cynamon odświeża, kardamon nawilża a imbir ogrzewa i wysusza.

Przygotowana w ten sposób kawa nie zakwasza organizmu. W trakcie gotowania kofeina ulega rozpadowi a kawa staje się lekarstwem, które ogrzewa nerki i całe ciało.

Gdy po kawie „trzęsą mi się ręce” przerzucam się na kawę gotowaną.

Jak ją przygotowuję?

  • Do garczka wlewam 1-2 szklanki wody i ją gotuję.
  • Gdy zaczyna wrzeć dodaję 1-3 łyżeczki kawy mielonej (najlepiej świeżo zmielonej) plus
  • szczypta cukru, następnie
  • kardamon (1-2 ziarna lub szczyptę zmielonego),
  • goździki (1-2szt), kolendrę (kilka kuleczek),
  • plasterek imbiru,
  • cynamon (kawałek laseczki lub zmielony)
  • i kilka kropel cytryny.  Gotuję ok. 1-2 minuty.

Zdejmuję z palnika i czekam, aż „naciągnie” ok. 5 minut, ale można ją już pić od razu po zagotowaniu.  

Nie dodaję do niej mleka. Piję czarną z dadatkiem miodu rzepakowego (bo tak lubię najbardziej i jest dobry dla serca).

Na zdrowie!