Spontaniczny taniec i świadomy ruch

Różne sytuacje życiowe wybijają nas z naszego ciała, oddzielają od niego. W wyniku przytłaczających zdarzeń nasze ciało sztywnieje, napinamy barki, zaciskamy gardło, pośladki, ciało robi się zimne, energia wycofuje się do środka, tętno się zmienia.

Do ciała możemy wrócić na wiele sposobów. Dla mnie takim sposobem jest spontaniczny taniec i świadomy ruch. Uwielbiam tańczyć na boso, sama ze sobą, daję się poprowadzić mojemu ciału.

Zastanówcie się przez chwilię, co to znaczy być w ciele? Czuć swoje ciało? ……

Dla mnie  oznacza to bycie świadomym procesów zachodzących w nim: odczuwanie bicia serca, pulsacji, ciepła, mrowienia, rozluźnienia i odprężenia mięśni, tego jak klatka piersiowa podnosi się swobodnie i opada, gdy oddychamy.  Jest również odczuwanie napięcia, zimna, sztywności.

Ja wiem jak moje ciało reaguje, gdy czuję lęk, smutek, ból, złość, radość, przyjemność. Bycie w ciele pozwala mi być obecną i pewną siebie. Wiem czego chcę i potrzebuję. Sięgam po to, realizuję swoje cele. Obserwuję emocje, nie wchodzę w nie, pozwalam im płynąć. Jestem spokojna, trudno mnie wyprowadzić z równowagi. Kiedy jestem w ciele, czuję się dobrze, czuję że żyję.

 

Jakiś czas temu odkryłam, że taniec i świadomy ruch dają takie same efekty jak ćwiczenia na siłowni, fitness, bieganie, jazda na rowerze, joga i im podobne. W spontanicznym tańcu jest dowolność – robię to co chcę i jak chcę, podążam za głosem mojego ciała i duszy – dodaje mi to siły i energii, sprawia przyjemność, daje poczucie satysfakcji i spełnienia, czuję się wolna.

Tańczyć można samemu, z innymi, według z góry określonych kroków, boso, z muzyką lub bez.

„Dzięki uprawianiu sztuki tanecznej […] ciało jest w lepszej formie a umysł bardziej giętki i swobodny” – Sokrates.

Tańcząc poprawiamy koordynację ruchową, kondycję i sprawność fizyczną, zwiększamy elastyczność ciała.  W wyniku ruchu wytwarzane są endorfiny, hormony szczęścia – to one poprawiają nasze samopoczucie po wysiłku fizycznym.

Poprzez spontaniczny taniec i świadomy ruch  możemy nauczyć się nowych sposobów wyrażania siebie i podnosić swoje poczucie wartości m.in. poprzez zmianę sposobu postrzegania własnego ciała. Nawiązując  kontakt z ciałem, słuchając co komunikuje i podążając za tym czego ciało potrzebuje – uczymy się akceptować je, czujemy się w nim coraz lepiej i pewniej. Odzyskujemy harmonię i równowagę w życiu. Rozwijamy samoświadomość i samoregulację.

Samoregulacja jest bardzo ważna. Oznacza ona, że rozpoznajemy i rozumiemy w jakim stanie pobudzenia jesteśmy i umiemy je zmniejszyć i rozładować. To jest  też podążanie za swoimi potrzebami i pragnieniami. Po uwolnieniu napięcia i emocji, zarówno przyjemnych jak i przytłaczających, odczuwamy odprężenie i satysfakcję, przywrócony zostaje przepływ sił witalnych.

Zdarza się, że po całym dniu pracy jestem zmęczona i poruszona. Potrzebuję wtedy rozładowania i ukojenia. Kilkuminutowy taniec oczyszcza mój umysł i uwalnia napięcia z ciała. Tańczę też w pracy, pomiędzy spotkaniami z klientami, gdy coś mnie poruszy, tak w ramach higieny pracy.

 „Taniec jest dla mnie wolnością i ograniczeniem. Uziemieniem i odlotem. Radością i gniewem. Jest przestrzenią na wszystko co mogę pomieścić i co mogę wyrazić ale też robieniem miejsca na nowe, na eksplorowanie nieznanego. Taniec jest tęsknotą mojej duszy” Kasia

Terapia poprzez ruch i taniec

Tańczymy dla przyjemności, ale taniec może mieć też wymiar terapeutyczny.
Wiele wspomnień przechowywanych jest w naszym ciele w pamięci komórkowej. Poprzez pracę z ciałem i świadomy ruch możemy dotrzeć do wspomnień, które wyparliśmy, emocji, które stłumiliśmy, a które mogą być przyczyną fizycznych i emocjonalnych zaburzeń takich jak np.: napięcie mięśniowe, sztywność, znieruchomienie ciała, objawy psychosomatyczne, problemy z wyrażaniem emocji,  trudności w nawiązywaniu relacji i komunikowaniu się.

Wspomnienia okresu wczesnodziecięcego nie mają pamięci werbalnej i powiązane są z ruchem i odczuciami. Dzięki pracy z ciałem docieramy i uzdrawiamy doświadczenia z najwcześniejszych okresów życia.

Gdy małe dziecko wyciąga rączki do mamy a mama nie reaguje i wycofuje się, może napiąć ramiona i barki. Nie będzie więcej wyciągać rączek, bo będzie bało się odrzucenia. Napięcie ramion i barków może towarzyszyć osobie w życiu dorosłym do mementu kiedy nie uwolni zblokowanej w tym miejscu energii np.: poprzez ruch i taniec.

Taniec i ruch od tysięcy lat były sposobem na porozumiewanie się. Człowiek tańczył aby wyrazić lęk, złość, radości – dzięki temu pozbywał się napięcia i dawał ujście energii, która była związana z danymi uczuciami. Służył też do leczenia i wypędzania choroby z  ciała, przywoływania deszczu. Niektóre kultury tańczą również wtedy, gdy ktoś umiera.

Zbędne wymówki

Stosujemy wiele wymówek, aby nie tańczyć. Mówimy sobie: nie umiem, nie mam siły, nie mam gdzie tańczyć, nie mam czasu, jestem zbyt stary, nieśmiały, wstydzę się, nie cierpię mojego ciała,  nie mam poczucia rytmu, mam mało energii, nie mam nastroju, mam o wiele ważniejsze problemy na głowie, wolę patrzeć jak inni to robią.

Każdy umie tańczyć! Wystarczy, że będziemy poruszać dłonią, nogą czy inną częścią ciała w rytm muzyki. Możemy też delikatnie się bujać, zmieniać ciężar ciała z jednej nogi na drugą. Nieważne jak to robimy – istotne jest,  że świadomie podążamy za ruchem naszego ciała.

Nie musicie wierzyć mi na słowo, tylko sami spróbujcie. Wyznaję zasadę uczenia się przez doświadczenie, dlatego zapraszam Was teraz do tańca i świadomego ruchu. Przeczytajcie wskazówki zanim wykonacie zaproponowaną aktywność.

PRAKTYKA

Włącz ulubioną muzykę. Stojąc w miejscu zacznij powoli się poruszać głową, delikatnie w różnych kierunkach. Następnie przenieś uwagę do ramion i barków – poruszaj nimi w różne strony. Uwolnij całe napięcie, puść ciężar który na nich nosisz. Teraz zobacz co jest w twoich dłoniach – poruszaj nimi, z przodu, z tyłu, z boku, na górze i na dole. Badaj nimi przestrzeń dookoła siebie. Pamiętaj nie ma dobrze, nie ma źle, jest tak jak jest. Przenieś uwagę do kręgosłupa – rozruszaj go od kości ogonowej po pierwszy krąg szyjny. Zobacz, które miejsca są bardziej napięte i sztywne – weź głęboki wdech i skieruje oddech właśnie w te miejsca, poczuj jak napięcie puszcza a mięśnie rozluźniają się. Teraz zobacz co dzieje się w biodrach – poruszaj nimi w różnych płaszczyznach – boki, przód/tył, góra/dół, wykonaj okrążenia. Przenieś uwagę do kolan i zatańcz kolanami.  Następnie przenieś uwagę do stóp. Zacznij nimi poruszać, daj się im poprowadzić. Niech zabiorą się w podróż po pomieszczeniu w którym jesteś.  Zacznij płynąć po podłodze. Do stóp niech dołączą ręce i dłonie.  Do stóp i dłoni niech dołączą inne części ciała. Poruszaj całym ciałem, zmieniaj tempo, ale nie przerywaj ruchu. Pozwól na to, aby wyłoniło się to co chce się wyłonić. Pozwól swojej energii płynąć. Czujesz opór – uwalniaj go wraz z oddechem. Czujesz napięcia, uwalniaj je z oddechem. Pozwól ciału się prowadzić.

Wskazówka

Możesz zamknąć oczy, ale lepiej pozostawić je otwarte. Wszystkie ruchy wykonuj w bezpiecznym dla ciebie zakresie. Puść myśli, niech swobodnie płyną – za każdym razem, gdy zauważysz, że odpłynąłeś myślami, wróć uwagą do ciała. Nie zastanawiaj się jak to wygląda. Nie ma dobrze, nie ma źle – jest jak jest. Wraz z wydechem uwalniaj  napięcia, opór, niechęć, wstyd. Przywitaj wszystko co się pojawia a potem puszczaj to. Najlepiej zacząć do wolnego tempa, aby rozluźnić mięśnie i przygotować ciało, potem możesz przyspieszać i zwalniać – tak jak potrzebujesz tego w danym momencie. Cały czas oddychaj – wdech nosem, wydech ustami. Poczuj jak napięcie się zmniejsza i poprawia się twoje samopoczucie.